Szybciutko, z rana zostawiam Wam lniane serducha. Zdjęcia takie sobie, bo i światło do niczego (za oknem pochmurno, szaruga).
Serca uszyte z białego lnu, wypchane kulkami silikonowymi, brzegi obszyte warkoczami ze sznurków lnianych, do tego różyczki zwijane z białego i naturalnego lnu, przyszyte ręcznie. Odrobina bawełnianej koronki, koraliki i takie śliczności powstały :) :) :). Zrobiłam tylko 3 ale już wiem, że będzie ich znacznie więcej, bo bardzo spodobały się znajomym :)
A do zdjęć wyciągnęłam stary kołowrotek! Zupełnie o nim zapomniała....a taki piękny zalegał na strychu :). Cieszę się, że go znalazłam :)
A teraz znikam, trzeba jechać na jakieś zakupy, później Jarmark, a jutro ...e viva espania!!!!!
sobota, 10 września 2016
czwartek, 8 września 2016
Po długiej przerwie...rękodzieło, bo nie tylko w kuchni :)
Kupę czasu nic się nie pokazywało na blogu, a to z różnych przyczyn, o których wiele mogłabym napisać ale nie chcę. Ot życie :). Dzisiaj szybciutko wrzucam trochę rękodzieła i zasiadam do pracy. Przede mną jeszcze jazda "na włości" i badanie gleby. A tutaj macie mały przedsmak tego co zaczyna się dziać na moim 2 h poletku. Przed nami moc pracy, pewnie wzloty i upadki, ale co tam, damy radę :)
No nie mogłam się oprzeć - na pinterest takie cudne podusie wypatrzyłam, że musiałam sobie podobną sprawić. U mnie jest to podusia zapachowa - napchałam ją suszem lawendowym i kulkami silikonowymi. Poduszeczka ma średnicę około 13 cm, wykonana z płótna lnianego i wydziergana haftem bulionowym. A tak na marginesie - to zakochałam się w lnie. Kupiłam ostatnio 3 m i poszłooooo w poduchy - jaśki ale nie tylko. Powstało sporo różnych różności a to za przyczyną Jarmarku Europejskiego. O tym i o innych sprawach w następnych postach.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i zachęcam do zaglądania na bloga - będzie się działo nie tylko kulinarnie :)
No nie mogłam się oprzeć - na pinterest takie cudne podusie wypatrzyłam, że musiałam sobie podobną sprawić. U mnie jest to podusia zapachowa - napchałam ją suszem lawendowym i kulkami silikonowymi. Poduszeczka ma średnicę około 13 cm, wykonana z płótna lnianego i wydziergana haftem bulionowym. A tak na marginesie - to zakochałam się w lnie. Kupiłam ostatnio 3 m i poszłooooo w poduchy - jaśki ale nie tylko. Powstało sporo różnych różności a to za przyczyną Jarmarku Europejskiego. O tym i o innych sprawach w następnych postach.
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i zachęcam do zaglądania na bloga - będzie się działo nie tylko kulinarnie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)