Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rękodzieło. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 lutego 2019
Torebki w klimacie boho
W zeszłym roku na pracowni dostępne były różne rodzaje toreb ze sznurka.Dzisiaj powracają - w troszeczkę innej odsłonie
wtorek, 14 listopada 2017
Przedświątecznie
Witajcie :). Dzisiaj szybciutko pochwalę się przedświątecznymi "rękoczynami" w pracowni. Powstaje u nas naprawdę mnóstwo pięknych bożonarodzeniowych ozdób - wieńce adwentowe, wianki na drzwi, choinki, bombki i wiele, wiele innych. Zawitały też do nas kaktusy bożonarodzeniowe i gwiazdy betlejemskie. Wszystko schodzi jak świeże bułeczki, co oczywiście bardzo ale to bardzo nas cieszy :). Co zdążyłam cyknąć to wstawiam. Zainteresowanych zamówieniami zapraszam do kontaktu - mamy naprawdę konkurencyjne ceny :)
wtorek, 14 lutego 2017
Od Serca dla Serca w serca - lniane jaśki
Witajcie wieczorkiem :). Dzisiaj szybko, zwięźle i na temat choć nietypowo :)
U mnie też w serduszka choć z innej bajki. Poszewek w ten deseń uszyłam już cztery komplety i obdarowałam nimi przyjaciół i znajomych. To zdjęcia z letniego dziergania :). Cieszę się, że nie musiałam robić nowych zdjęć (światło ostatnio traaaagiiiiczneee).
Oczywiście len, koronka bawełniana, a do tego wydziergane serducha , sznurek lniany i drewniane koraliki.
I to tyle na dzisiaj - znikam świętować Walentynki ;)
czwartek, 9 lutego 2017
Niebieska zakładka (haft krzyżykowy)
Znalazła się i zakładeczka w przepastnych zasobach mojego kompa, więc ją pokazuję a sama zmykam do reliefów na serduchach :) Dobijam na nich resztki konturówek Pentar i czekam na nowe (innej firmy), które znajdą się w moich łapkach już dziś. A teraz na temat :)
Zakładka w całości jest szyta, nie użyłam ani grama kleju :). Dzięki temu można ją wyprać gdy się przybrudzi i nie martwić się, że coś się odklei. Może nie jest idealnie prosta ale za to bardzo funkcjonalna :).
Haftowałam na aidzie 16ct dwiema nitkami, a kolorki dobrałam sama. Tył zakładki ozdobiłam koronką i delikatnym hafcikiem, w środek włożyłam pasek przezroczystej plastikowej teczki. Całość zszyłam jak biscornu , wstawiając po koraliku na rogach.
Zakładka mieszka teraz w Poznaniu i dzielnie towarzyszy mojej najstarszej córce w zdobywaniu szlifów psychologa, choć najpierw zaczytała się ze mną w "Legendzie o Sigurdzie i Gudrun".
I druga strona:
A tutaj bok:
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
niedziela, 5 lutego 2017
Pisanki w zajączki (haft krzyżykowy)
Internet z jakieś 2 lata temu obiegł bardzo sympatyczny, prosty wzorek wielkanocnych zajączków. Ja też się skusiłam i wydziergałam takie pisaneczki:
I ponownie wykorzystałam sznurek, rafię, tasiemki i koraliki :)
A teraz przygotowuję bardzo podobny motyw :
I jeszcze coś takiego, również na pisanki, chociaż to wzorki karteczkowe:
Sporo innych hafcików na pisanki jest w toku...
Serdecznie pozdrawiam, życzę miłej niedzieli :)
czwartek, 2 lutego 2017
Pisanki "na sznurku" - ciąg dalszy
Jeśli się powiedziało "a" to należy rzec "b"- dodaję następne przeniesione posty.
Kolejne pisanki ...
Do ich wykonania użyłam styropianowych jaj różnej wielkości, sznurka jutowego i wędliniarskiego. Dodatkowo wykorzystałam bawełniane koronki, kolorowe tasiemki, rafię, suszony len, plastikowe aplikacje i koraliki. Nic wielkiego, a efekt bardzo przyjemny :)
I kolorowe
Zabawa ze sznurkiem bardzo przypadła mi do gustu - w tym roku zamówiłam sporą ilość i właśnie czekam na dostawę. Pewnie inaczej ubiorę moje pisanki pisanki :). Uciekam teraz do przeszukiwania kompa - jeszcze jeden wpis z pisankami gdzieś mi się zapodział.
niedziela, 29 stycznia 2017
Romantyczne pisanki - ze sznurka i suszu
Jakiś czas temu prowadziłam inny blog, na którym umieszczałam tylko wpisy z rękodziełem. Prowadzenie dwóch blogów było dla mnie niewygodne i uciążliwe. Bloga zlikwidowałam, a posty przenoszę tutaj :).
Mam sporo zaległości z umieszczaniem bieżących wpisów - w kopiach roboczy jest ich sporo, do tego mój wysłużony aparat coraz to nowe psikusy mi wywija. Robienie zdjęć to pogoń za dobrym światłem, a jak wiecie pora roku temu nie sprzyja.
Ale jestem tu, dziergam, szyję, bawię się decoupage i oczywiście gotuję.
Przed Bożym Narodzeniem dużo czasu zajęło mi robienie bombek. Wydawało mi się, że będę miała całą choinkę nimi obwieszoną. Niestety, albo "stety" zostały w domu 3 sztuki, reszta poszła w świat - wśród znajomych i na kiermaszu świątecznym. Muszę się pochwalić, że zajęłam 3 miejsce w gminie :). Dla mnie to ogromna frajda - pierwszy raz brałam udział w takiej zabawie. Gdzieś w szufladzie zagrzebany jest dyplom i list od Pani Burmistrz. Poszukam to dodam razem ze zdjęciami tych bombek, które dzięki życzliwości znajomych będę mogła jeszcze do siebie na sesję zabrać :).
Co do świąt Bożego Narodzenia to mam jeszcze w toku pracę nad 3 jaśkami z haftem, ale tu nie ma pośpiechu - Pani, która je u mnie zamówiła, zrobiła to na początku stycznia i nie śpieszy się jej, mają być gotowe przed następnym Bożym Narodzeniem
Aktualnie dziergam już nowe wzorki na Wielkanoc 2017 - będą pisanki z zajączkami (w zeszłym roku też robiłam podobne, ale o tym w osobnym poście), kwiatami (niedokończona seria z Igłą Malowane :) :) :) ). Pewnie ozdobię też pisanki haftem bulionowym i całą ich masę techniką decoupage.
A teraz te przeniesione z poprzedniego bloga:
Pisanki są wykonane z różnych materiałów - użyłam tego co miałam :
jajka styropianowe,
sznurek wędliniarski,
suszone różyczki,
zatrwian tatarski,
koronki bawełniane,
tasiemki,
sizal,
koraliki,
szpilki,
klej
I tak niewielkim nakładem pracy i kosztów powstały te cudeńka. Szkoda tylko, że tak niewiele ich zostało :)
środa, 23 listopada 2016
Skrzyneczka w stylu schabby chic
Nie ma to jak wrócić po przerwie i to niekontrolowanej...ale bywa tak w życiu, że podleczyć się trzeba i to ostro.
Dzisiaj trochę nowego, drewienkowego. Sporo ludzi zajmuje się decoupage, więc i ja spróbowałam i powiem krótko - złapałam bakcyla (chociaż muszę przyznać, że technika nie była mi obca, bo najstarsza córa się tym kiedyś, kiedyś zajmowała). Tak więc pod jej okiem jakieś dwa miesiące temu zaczęłam się uczyć i powiem Wam, że to super móc czerpać z doświadczenia swojego dziecka!
Na pierwszy ogień idzie mała skrzyneczka :). Powstały do tej pory trzy identyczne, dwie poszły w świat a jedna ostała się u mnie w domu.
A tak wygląda:
Pomijając to, że zdjęcia są takie jakie są, bo aparat już swoje lata ma i szwankować zaczyna, jestem bardzo, bardzo zadowolona ze skrzyneczki :), Generalnie spodobała mi się BARDZO ta technika, choć muszę przyznać, że lakierowanie doprowadza mnie do szewskiej pasji tzn czekanie aż wyschnie kolejna warstwa...tu dałam jakieś 6-7 a i tak mogłoby być ich więcej ;)
Dzisiaj trochę nowego, drewienkowego. Sporo ludzi zajmuje się decoupage, więc i ja spróbowałam i powiem krótko - złapałam bakcyla (chociaż muszę przyznać, że technika nie była mi obca, bo najstarsza córa się tym kiedyś, kiedyś zajmowała). Tak więc pod jej okiem jakieś dwa miesiące temu zaczęłam się uczyć i powiem Wam, że to super móc czerpać z doświadczenia swojego dziecka!
Na pierwszy ogień idzie mała skrzyneczka :). Powstały do tej pory trzy identyczne, dwie poszły w świat a jedna ostała się u mnie w domu.
A tak wygląda:
Pomijając to, że zdjęcia są takie jakie są, bo aparat już swoje lata ma i szwankować zaczyna, jestem bardzo, bardzo zadowolona ze skrzyneczki :), Generalnie spodobała mi się BARDZO ta technika, choć muszę przyznać, że lakierowanie doprowadza mnie do szewskiej pasji tzn czekanie aż wyschnie kolejna warstwa...tu dałam jakieś 6-7 a i tak mogłoby być ich więcej ;)
piątek, 30 września 2016
Wygrane Wrzosowe candy u Marzycielki
Witam późnym wieczorem :). Wpadam się przywitać i pochwalić zgarniętymi słodyczami. Wczoraj listonosz przyniósł mi paczuszkę, z której się niezmiernie ucieszyłam - moje pierwsze wygrane candy :) :) :). Jeszcze wczoraj, późnym popołudniem cyknęłam kilka zdjęć abyście mogli zobaczyć jakie śliczności "Realizacja marzeń" przygotowała dla szczęśliwca.
Czego tu nie ma , same cudeńka!!! :
Szafeczka na klucze - cud, miód, malina! - już ja się nią zaopiekuję :D :
Mulina, bobinki DMC oraz plastikowa kanwa (nigdy na niej nie pracowałam, więc czas to zmienić ;) ):
Coś dla podniebienia:
I typowo babskie sprawy czyli kosmetyki:
Ślicznie dziękuję za tak bogate słodycze: banan na buzi nie tylko mojej, również córek ;).
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę udanego weekendu !
Czego tu nie ma , same cudeńka!!! :
Szafeczka na klucze - cud, miód, malina! - już ja się nią zaopiekuję :D :
Mulina, bobinki DMC oraz plastikowa kanwa (nigdy na niej nie pracowałam, więc czas to zmienić ;) ):
Coś dla podniebienia:
I typowo babskie sprawy czyli kosmetyki:
Ślicznie dziękuję za tak bogate słodycze: banan na buzi nie tylko mojej, również córek ;).
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i życzę udanego weekendu !
niedziela, 25 września 2016
Biscornu w kolorach jesieni
Witam w piękną, słoneczną, jesienną niedzielę :)
Plan na weekend nie został wykonany - miały być dokończone 3 jesienne igielniki i zakładka do książek, również w jesiennym klimacie. Udało się tylko z jednym biscornu, ale i to dobrze: mała się pochorowała więc czasu na nic nie ma. Chory trzylatek absorbuje uwagę wszystkich. Miał być dzisiaj wyjazd do Poznania - też nic z tego. Ot zasmarkana u nas niedziela :)
Dwa pozostałe igielniczki ( jeden z jarzębiną, drugi z barwnymi listkami) poczekają pewnie do przyszłego weekendu, podobnie jak zakładka. Niczego dzisiaj już nie ruszę...dodatkowo zaliczyłam wczoraj falstart przy większym hafcie, za który się wzięłam - teraz czeka mnie prucie (co nagle to po diable, poza tym niepotrzebnie chciałam złapać kilka srok za ogon) :)
A dzisiaj takie barwne małe co nieco:
Biscornu wyszywałam na białej kanwie 14ct trzema nitkami muliny. Na rogach wszyłam koraliki w kolorze starego złota. Wymiary tego maleństwa przed zszyciem to 9x9 cm.
Pozostałe igielniki będą bardziej dopracowane - chociaż ten i tak jest ok jak na pierwsze moje biscornu ;).
Dziękuję, że do mnie zaglądacie i życzę Wam miłego niedzielnego popołudnia!
Plan na weekend nie został wykonany - miały być dokończone 3 jesienne igielniki i zakładka do książek, również w jesiennym klimacie. Udało się tylko z jednym biscornu, ale i to dobrze: mała się pochorowała więc czasu na nic nie ma. Chory trzylatek absorbuje uwagę wszystkich. Miał być dzisiaj wyjazd do Poznania - też nic z tego. Ot zasmarkana u nas niedziela :)
Dwa pozostałe igielniczki ( jeden z jarzębiną, drugi z barwnymi listkami) poczekają pewnie do przyszłego weekendu, podobnie jak zakładka. Niczego dzisiaj już nie ruszę...dodatkowo zaliczyłam wczoraj falstart przy większym hafcie, za który się wzięłam - teraz czeka mnie prucie (co nagle to po diable, poza tym niepotrzebnie chciałam złapać kilka srok za ogon) :)
A dzisiaj takie barwne małe co nieco:
Biscornu wyszywałam na białej kanwie 14ct trzema nitkami muliny. Na rogach wszyłam koraliki w kolorze starego złota. Wymiary tego maleństwa przed zszyciem to 9x9 cm.
Pozostałe igielniki będą bardziej dopracowane - chociaż ten i tak jest ok jak na pierwsze moje biscornu ;).
Dziękuję, że do mnie zaglądacie i życzę Wam miłego niedzielnego popołudnia!
czwartek, 22 września 2016
Lniano - bawełniane poszewki na jaśki
Witam :). Dzisiaj piękny, piękny dzień - słoneczko świeci, cieplutko...aż nie chce się wierzyć, że to początek astronomicznej jesieni. Mam nadzieję, że w tym roku będzie piękna "złota, polska jesień".
Zaraz ruszam do lasu w poszukiwaniu grzybów, a Wam pokazuję moje poszewki. Wykonałam je z płótna lnianego i ślicznej bawełny. To połączenie tak mi się spodobało, że naszyłam również kila serduszek, które zamierzam wykorzystać do wiklinowych wianków. Ale o tym innym razem :)
Poszeweczki wyglądają tak:
Ich wymiary to 50x50, a zapinane są na guziki:
Słonecznego pierwszego dnia jesieni Wam życzę :)
Zaraz ruszam do lasu w poszukiwaniu grzybów, a Wam pokazuję moje poszewki. Wykonałam je z płótna lnianego i ślicznej bawełny. To połączenie tak mi się spodobało, że naszyłam również kila serduszek, które zamierzam wykorzystać do wiklinowych wianków. Ale o tym innym razem :)
Poszeweczki wyglądają tak:
Ich wymiary to 50x50, a zapinane są na guziki:
Słonecznego pierwszego dnia jesieni Wam życzę :)
poniedziałek, 19 września 2016
Aniołek - haft krzyżykowy
"Aniele, aniele niebieski posłańcu, przy mnie stój, przy mnie stój w tańcu i w różańcu. Aniele, aniele wysłanniku Boga, czuwaj bo, czuwaj bo niebezpieczna droga..."
Największy z drobiazgów oprawiony :). Ramkę kupiłam dość dawno w Jysk i tak sobie czekała (podobnie jak hafcik) aż się zbiorę ;). Takich i podobnych rameczek mam jeszcze kilka w zanadrzu podobnie jak i haftów do oprawienia, ale "co się odwlecze to nie uciecze". Dzisiaj robiłam mały przegląd po szufladach i kartonach (nie mam jednego miejsca na składowisko robótek) i doszłam do wniosku, że pracowity czas przede mną ;) Jakby tego było mało listonosz przyniósł dzisiaj paczuszkę z kanwą i muliną.....oj cieszę się, jednak nie wiem kiedy wydziergam bo to w "drobiazgu". I zamówiłam dzisiaj odpowiednią ilość lnu do haftu - kanwa jednak to nie to samo.
A dzisiaj aniołek - drobny, uroczy w swej prostocie:
I jeszcze tak :)
A jutro reszta "janiołów". Życzę Wam udanego tygodnia i pozdrawiam :)
niedziela, 18 września 2016
Krzyżykowe drobiazgi do wykończenia.
Powyciągałam zrobione drobiazgi krzyżykami i zastanawiam się co z nimi począć....Nie wiem jak Wy ale ja mam tak często: wpadnie mi coś w oko, bo podoba mi się wzorek, a dopiero później zastanawiam się co ze skończonym fantem zrobić :D. Na pierwszego aniołka znalazła się ramka, więc sprawa jasna. Inne może przybiorą kształt serduszek - zawieszek?
A teraz urocze gąski, na które zupełnie nie mam pomysłu ale coś wymodzę :D :
i rozdzielony motyw:
A teraz maleństwa z motywem lawendy (pierwotnie są wzorkami na woreczki i pewnie tak zostanie):
Hafciki aniołków i gąsek powstały na kanwie 18ct, a lawenda na jak dla mnie ogromnej 14ct.
A teraz urocze gąski, na które zupełnie nie mam pomysłu ale coś wymodzę :D :
i rozdzielony motyw:
A teraz maleństwa z motywem lawendy (pierwotnie są wzorkami na woreczki i pewnie tak zostanie):
Hafciki aniołków i gąsek powstały na kanwie 18ct, a lawenda na jak dla mnie ogromnej 14ct.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
