Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 lutego 2017

Najlepsza babka cytrynowa (z kokosem)

Bez tej babki nie ma w naszym domu świąt Wielkiej Nocy. Z piętnaście lat z okładem ją piekę, a przepis dostałam od mojej teściowej. Babka nie wysycha i jest taka, no nie wiem jak określić...chyba zwarta i mięsista. Zdecydowanie dzisiaj nie powinnam nic pisać...ale Asia "Z kuchni w czekoladzie"jakieś parę dni temu pochwaliła się cytrynową babeczką i mi się wtedy żarówka zapaliła, że ja jeszcze na bloga nie dodałam mojej :)

Uważam, że jest to najlepsza babka na świecie, zarówno ciacho jak i teściowa Bożenka :):):) (chyba kolejność inna powinna być :D ). Złota kobieta, wierzcie mi...

Znalazłam tylko jedno zdjęcie wypieku ale za to jakie ukwiecone...nie wiem czym bardziej mi pachnie - cytryną czy fiołkami ;) Kiedy przyjdzie wiosna??? Nie mogę się już doczekać, zimy mam serdecznie dość!



Składniki:

2 szklanki mąki tortowej,
1 szklanka cukru,
6 żółtek,
250 g miękkiego masła,
2 łyżki wiórków kokosowych,
2 łyżki oleju,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 cytryna,
1 kieliszek spirytusu (50 ml),

Sposób przygotowania:

W makutrze lub w robocie kuchennym utrzeć masło z cukrem na puch. Następnie, stale ucierając do masy dodawać po jednym żółtku.
Dodać wiórki kokosowe, sok z cytryny i otartą skórkę. Stale ucierając wlać olej oraz spirytus. 
Do osobnego naczynia przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia. Partiami dodawać do masy - powoli i długo ucierać.
Formę do babki porządnie wysmarować tłuszczem i oprószyć mąką, przełożyć do niej ciasto.
Babkę piec w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku (funkcja góra - dół)  przez 50 - 55 minut. Proces pieczenia kontrolować - w razie potrzeby, pod koniec pieczenia babkę przykryć folią do pieczenia (lubi się zbytnio zrumienić).
Po upieczeniu babkę wystudzić, wyjąć z formy i udekorować. Ja ją lukruję i dodatkowo posypuję wiórkami kokosowymi, ale wystarczy ją oprószyć cukrem pudrem.

Tyle w temacie babki, a teraz......przyszły nowe preparaty i nie tylko :D Jupi!!!


Jutro zjeżdża do domu studencina po zaliczonej sesji, więc zacznie się wspólna zabawa!!! (morda się jej ucieszyła gdy przesłałam to zdjęcie).

Serdecznie Wszystkim dziękuję za odwiedziny i komentarze, pozdrawiam i życzę udanego weekendu :). 

piątek, 25 listopada 2016

Bombki decoupage - 12 cm

Szybciutko z samego rana zostawiam moje bombki :).
Trochę się z nimi namęczyłam. Zanim doszłam do swojego sposobu na przyklejenie serwetek całe ich mnóstwo zniszczyłam, tzn musiałam zmywać z bombek bo wychodziły straszne zagnioty, zmarszczenia itp. Po wielu próbach bombki zaczęły wyglądać przyzwoicie a mi zabawa z nimi przypadła do gustu do tego stopnia, że zaczęłam produkcję następnej partii - prezenty dla znajomych :):):).

W różyczki:





Z motywem świątecznym:





I gnieciuch ;):



środa, 23 listopada 2016

Skrzyneczka w stylu schabby chic

Nie ma to jak wrócić po przerwie i to niekontrolowanej...ale bywa tak w życiu, że podleczyć się trzeba i to ostro.
Dzisiaj trochę nowego, drewienkowego. Sporo ludzi zajmuje się decoupage, więc i ja spróbowałam i powiem krótko - złapałam bakcyla (chociaż muszę przyznać, że technika nie była mi obca, bo najstarsza córa się tym kiedyś, kiedyś zajmowała). Tak więc pod jej okiem jakieś dwa miesiące temu zaczęłam się uczyć i powiem Wam, że to super móc czerpać z doświadczenia swojego dziecka!
Na pierwszy ogień idzie mała skrzyneczka :). Powstały do tej pory trzy identyczne, dwie poszły w świat a jedna ostała się u mnie w domu.

A tak wygląda:











Pomijając to, że zdjęcia są takie jakie są, bo aparat już swoje lata ma i szwankować zaczyna, jestem bardzo, bardzo zadowolona ze skrzyneczki :), Generalnie spodobała mi się BARDZO ta technika, choć muszę przyznać, że lakierowanie doprowadza mnie do szewskiej pasji tzn czekanie aż wyschnie kolejna warstwa...tu dałam jakieś 6-7 a i tak mogłoby być  ich więcej ;)