Jakiś czas temu wyciągnęłam ze strychu maszynę do szycia i ją przeprosiłam. Stała w zapomnieniu dobre 13 - 14 lat. Stary ale jary Łucznik ;). Ostatni raz siedziałam przy niej szyjąc spódniczkę dla najstarszej córki. Młodsza (wtedy 2-latka) siedziała na krześle przy mnie. Chwila nieuwagi, pociecha wylądowała na podłodze, rozcinając sobie główkę o kant siedzenia krzesła. Od tej pory maszyna na strychu w zapomnieniu czekała aż o niej sobie przypomnę. I jak usiadłam tak naszyłam kilka poszewek na jaśki 40x40.
W tym poście zostawiam Wam z motywem lawendy:
Lawendę wyszyłam haftem bulionowym 3 nitkami muliny. U mnie lawenda jest niebiesko - biała, bo czemu nie?
Poszewki wykonałam na zakładkę do środka. Takie i na guziki podobają mi się najbardziej :). Nie przepadam za rzepami i zamkami błyskawicznymi...
niedziela, 18 września 2016
Poduchy serducha
Białe płótno lniane, trochę kolorowej bawełny, wypełniacz i powstały takie cudaczne podusie serducha :). Chyba mam lekkiego świra na punkcie poduch i serduch ;)
Góra serduch niezbyt kształtna wyszła (schemat na szybko na gazecie namachałam), więc doszyłam zawijane kwiatki z pasków materiału (cosik na kształt różyczek).
Góra serduch niezbyt kształtna wyszła (schemat na szybko na gazecie namachałam), więc doszyłam zawijane kwiatki z pasków materiału (cosik na kształt różyczek).
Subskrybuj:
Posty (Atom)